Jollyville Valentine "Siaśka"

 

Rodowód

 


W zasadzie do 7 tygodnia Siaśka była bezimienna, aż do pierwszego numeru, który wywinęła czyli pokazała pazura (a w zasadzie tygrysią łapę) swojej babce Tośce no i padło Siaśka (do użytku domowego), a rodowodowo miała być Only One, ale jakoś tak bez przekonania ...pannica rozwijała się coraz lepiej, coraz więcej na mnie uroku rzucała no i została moją Valentine :-). Jako szczenię bardzo ładnie się zapowiada, a czas pokaże co z niej wyrośnie, choć nie ukrywam, że coraz częściej ją straszę (zresztą bezskutecznie), że do Urugwaju ją sprzedam, jak się nie uspokoi, Kobitka ma dynamit w pewnej części ciała.Jest absolutnie słodka i rozbrajajaca w swej beztroskości i łobuzerce.


 


Do góry  |  WSTECZ

 
 

statystyka

 Copyright ©   - French Bulldog kennel / WebDesign by Zora / All right reserved